O nas

ANYWHERE US
zespół

Szukaliśmy się bardzo długo. Wariaci, każdy inny, ale rozumiejący się muzycznie. Gdziekolwiek My (Anywhere Us) tam towarzyszą nam dźwięki. Otaczamy się nimi, napędzamy. Jako słuchacze, wykonawcy i kompozytorzy nie zamykamy się na żadne style muzyczne. Inspirujemy się wieloma rzeczami i sami nawzajem. Nie zastanawiamy się za dużo czy to co gramy jest poprawne muzycznie, stylistycznie, pokoleniowo. Gramy to co się nam podoba, co czujemy. Bo nie ma prawdziwej muzyki bez emocji. Nasza muzyka jest ich echem, sposobem komunikowania się, dzielenia się nimi z innymi. Podobnie teksty, które odzwierciedlają otaczającą nas rzeczywistość. Są obrazami zdarzeń. Zwyczajnych, które przytrafiają się najczęściej, ale także tych skomplikowanych, wieloznacznych. Żywimy nadzieję, że odkryjecie w naszych dźwiękach własne emocje. Pozostańcie dostrojeni do Anywhere Us..

Arkadiusz „AirGoneOut” Konieczny

wokal, gitarY

Zbitek słów “AirGoneOut” czytany szybko brzmi jak angielski odpowiednik słowa Argonauta. To cały ja. Jakbym cały czas czegoś szukał. Zawsze w ruchu, świat moim domem. Muzycznie liznąłem trochę teorii ucząc się gry na perkusji i przez lata to był mój instrument. Dzięki temu wiem dzisiaj co mówi do nas nasz pałker, a wierzcie mi, że w kapeli to ogromna przewaga. Kilka lekcji gitary szybko uzmysłowiło samoukowi jak mało jeszcze umie, ale wystarczyło aby wkroczyć w świat bardziej świadomej muzycznej narracji. Jakiś czas temu, Tomek, gitarzysta i długoletni przyjaciel, stwierdził, że dobrze rokuje jako wokal i to dziś moje zadanie główne. Będę mu za to zawsze wdzięczny bo … ja też w to uwierzyłem. Piszę teksty i linie wokalne. Tak więc AirGoneOut to połączenie trochę pseudo poety, muzyka, śpiewaka i marzyciela. Większość ludzi twierdzi, że kiedy zamykają oczy widzą obrazy. Mi też się to zdarza, ale ja dla odmiany prawie zawsze słyszę muzykę. Czasami myślę, że to rodzaj choroby, ale jeśli to rodzaj schorzenia to taki z którego nie chce być uleczony.

Franciszek "Franky" Leśniewski

perkusja, pianino

Absolwent Wrocławskiej Szkoły Jazzu i Muzyki Rozrywkowej. Instruktor perkusji I i II stopnia. Motto życiowe: “Jak wiele się jeszcze można nauczyć…” Brałem czynny udział w wielu projektach ulicznych oraz komercyjnych: ważniejsze z nich to m.in. Malta Off Festiwal, Stol Total Festiwal Giżycko, Stol Art Festiwal Lubiąż, Festiwal Niezabijaj Stare Olesno, Festiwal Rock w Ostrowcu Świętokrzyskim itd. Występowałem na wielu scenach klubowych, scenach domów kultury, ale również w plenerze. Czynny aktywista sztuk cyrkowych. Moje pasje nie znają granic i umiaru. Człowiek renesansu. Wiecznie poznaję świat i marzę by stał się lepszy. Uwielbiam omlety, dobrą książkę i niezły film. Wielki fan gier planszowych i karcianek. Gdybym miał wille: zapełniłbym ją w trybie natychmiastowym wszelakimi planszówkami

Ryszard "Dziki"
Kroker

gitara basowa

Muzyka to moja pasja. Słucham bardzo różnorodnych gatunków. Lubię folk, jazz, blues, country, a nawet elektroniczne disco. Jednak główny nurt to rock – od lekkich melodyjnych kompozycji po mocne riffy trashmetalowe.
Wychowywany od dziecka na klasykach rock’a: na początku Led Zeppelin, AC-DC, a potem już mocniej Iron Maiden, Metallica i Megadeth.
Mając 17 lat wspólnie z kuplami z ulicy postanowiliśmy założyć zespół, mi przypadła gitara basowa i tak już zostało. Początki stanowiły trudne standardy polskiej piosenki, ale wkrótce zaczęliśmy grać to czego słuchaliśmy: covery TSA, Iron Maiden i swoje kawałki. Niestety dorastanie ma swoje cykle: kumple poszli do wojska, ja na studia, a zespół się rozpadł.
Na studiach wspólnie z Tomkiem i Arkiem spróbowaliśmy wspólnego grania, ale obowiązki, praca, rodzina sprawiły, że brakło czasu i chęci na granie. Jednak w 2016 r. długo nie trzeba było mnie namawiać i wróciłem do grania dzięki Tomkowi. A teraz wspólnie z chłopakami robię to co zawsze chciałem robić – gram w prawdziwym zespole z przyjaciółmi. To jest to co lubię.

Scroll Up